wtorek, 9 grudnia 2014

Gdzie mieszka św. Mikołaj?

...całkiem niedaleko...
św. Mikołaj mieszka na Chmielnej 28 B w Warszawie...
...
od długiego czasu w głowie gnieździ się myśl...
odkurzana regularnie...
takie marzenie - jeszcze nie spełnione...
marzenie o małym sklepiku z wyrobami - nie z Chin
z rękodziełem, pięknymi przedmiotami, drobiazgami...
cuda - wianki...znalazłam swoje marzenie w stolicy...
...taki sklepik istnieje...inspiruje...
Projekt Prezent Pop-up Store na Chmielnej 28 B 
ten tymczasowy sklep zrzesza polskich artystów, projektantów...
ludzi którzy tworzą z pasją....powoli...wkładając w każdy przedmiot cząstkę siebie...
...
Na ulicy stoi jelonek - strzałka wskazuje na podwórze - kusi....
piękny smukły jelonek uśmiecha się delikatnie - wie, że to on jest myśliwym - upolował mnie...
wchodzę w podwórze...
przede mną duża, oświetlona ciepłym światłem witryna sklepu...
już z daleka, przez szybę widzę krzątaninę...
pomocnicy Mikołaja jak w ulu...krzątają się obsługując inne upolowane "ofiary" 
dobrym myśliwym jest jelonek - sklep jest pełen
ale nikt nie narzeka, że długo...że kolejka...
herbatka, miłe pogaduszki, śmiech...
tu się kupuje prezenty wyjątkowe - prezenty z sercem...
dla osób wyjątkowych
zbędne rzeczy - bez których nie da się żyć...



 






czwartek, 28 sierpnia 2014

Tajemnica ukryta w szklance herbaty - green tea

T’ien Yiheng:
„Herbatę się pija, 
by zapomnieć o hałasie świata.”
pola herbaty Munnar - Indie Południowe

Czy młodość i piękno można zatrzymać na długo?
Ależ to bardzo proste - wystarczy filiżanka odpowiednio zaparzonej zielonej herbaty dziennie...
Przyjemność, chwila relaksu i wieczna młodość...
Zielona herbata odmładza i oczyszcza organizm z toksyn.

Powstaje z liści nie poddanych fermentacji, 
przeważnie zrywa się ją ręcznie i zaraz po zerwaniu suszy, dzięki czemu zachowuje ona więcej cennych składników odżywczych.
Chińczycy od stuleci wykorzystują cudowne właściwości zielonej herbaty w medycynie naturalnej. 
I chociaż prawdopodobnie w przeszłości znaliśmy mniej chorób cenimy dziś zieloną herbatę za jej niezliczone właściwości zdrowotne:

  • Przeciwmiażdżycowe
  • Obniżające poziom całkowitego cholesterolu
  • Przeciwnowotworowe
  • Poprawiające metabolizm, ułatwiające spalanie tłuszczu
  • Ochronne w stosunku do wątroby
  • Regulujące poziom cukru we krwi
  • Obniżające ciśnienie tętnicze

Współczesna nauka również zachwyca się tym bogatym w antyoksydanty naparem. 
Badania wskazują, że w zielonej herbacie można znaleźć całe bogactwo antyoksydantów, przede wszystkim grupę związków polifenolowych o nazwie katechiny. Biorą one udział w likwidacji wolnych rodników uszkadzających komórki i prowadzących do nowotworów, starzenia się organizmu, miażdżycy.
Naukowcy poszukując czegoś w herbacie znaleźli związek któremu nadano "imię" Galusan epigalokatechiny, 
zdrobniale - EGCG. Według tych samych naukowców jest on sto razy bardziej skuteczny niż witamina C oraz przynajmniej dwadzieścia pięć razy bardziej skuteczny niż witamina E w ochronie naszych komórek.
pola herbaty Munnar - Indie Południowe

Jak parzyć:
Łyżeczkę zielonej herbaty zalewa się gorąca, ale nie wrzącą wodą, ok. 90°C. Czas parzenia może być różny. Najkrócej parzy się gatunki szybko gorzkniejące. Dłużej duże liście. Dzięki temu zyskają czas na rozwinięcie i oddanie smaku oraz aromatu. Herbata jest gotowa po 2-3 minutach zaparzania. Można ją zalewać wielokrotnie. Pierwsze, krótkie parzenie jest dla tych potrzebujących energii - polecamy w poniedziałek rano. Drugie i trzecie odstresowuje, więc po całym tygodniu pracy, w piątek przed cudownym weekendem filiżanka zielonej herbaty z drugiego parzenia jest cenniejsza niż złoto. Napar z drugiego parzenia jest często pity i ceniony w Azji Środkowej. Azjaci mają wystarczającą ilość energii nie muszą się pobudzać - pierwsze parzenie najczęściej się wylewa.

Na koniec lata przepis na mrożoną zieloną herbatę:

Składniki:
1 szk. wody
1 łyżeczka zielonej herbaty
1 l. wody mineralnej
2 limonki
2 łyżki miodu
lub
2 łyżki cukru trzcinowego

Sposób wykonania:
Zlać herbatę gorącą wodą. Parzyć pod przykryciem ok 5-6 min.
Do dzbanka wlać litr wody, dodać przecedzoną przez sitko herbatę, sok z jednej limonki, miód lub cukier.
Wymieszać. Drugą limonkę sparzyć wrzątkiem pokroić na plasterki, wrzucić do dzbanka. Schodzić w lodówce. Przed podaniem dodać lód. 


Pić wzdychając, że lato się kończy...znów zbyt szybko...




sobota, 16 sierpnia 2014

zielony sklepik - raj, nie tylko dla wegetarian...

tego mi bardzo brakowało...
dobrze zaopatrzonego sklepu z żywnością ekologiczną, 
z produktami dla wegetarian...
z tymi wszystkimi smakowitościami tak trudnymi do zdobycia w Lublinie...
zanim sklepy on-line stały się popularne
z każdego wyjazdu wracałam obładowana jak grecki osiołek:
różnokolorowe fasolki, marmite, herbatki,  egzotyczne przyprawy...
produkty z soi, mleka owsiane, napoje migdałowe, ryżowe...
zamiast jak każda normalna kobieta przywozić buty, przywoziłam żywność wegetariańską...
Od jakiegoś czasu dzięki sklepom internetowym, eksperymenty kuchenne stały się łatwiejsze...
przeglądam strony internetowe, do wirtualnego koszyka wkładam wirtualne pakuneczki...
wirtualnie dokonuję płatności - po kilku dniach przychodzi paczka...
Ale ja lubię podotykać, popytać, wymienić się opiniami, wymienić się pomysłami: "co dziś na obiad"...


a tu taka niespodzianka
na ul. Hipotecznej 4 w Lublinie
Sklep ze zdrową żywnością


nie mam gdzie zostawić roweru, ale to żaden problem 
bo....już schodzę po schodach za swoim rowerem
niesionym przez uprzejmego właściciela sklepu...
przyjemne, jasne wnętrze - czyste, bez zbędnych przedmiotów...
przy ladzie mała kucheneczka - niezbędna!!!
(nie jestem pewna czy tylko dla dzieci, nie jestem zbyt wysoka, chętnie bym coś ugotowała - na niby) 
obok stolik z kredkami i kartkami papieru 
śmiało można przyjść z dzieckiem, zanim dziecko upiecze tort, 
lub zanim powstanie kolejne dzieło sztuki - spokojnie każda mama lub tata zrobi zakupy 
i chociaż wybór jest naprawdę duży - mamy czas - czerwień kuchenki hipnotyzuje...
...ozdobą sklepu są równo poukładane towary na półkach,
 na parapecie okiennym kuszą aromatem zioła z upraw ekologicznych - również do kupienia...
jest tu wszystko czego potrzebuję!!!
jest tu więcej niż potrzebuję!!!
w ciszy, bez pośpiechu, w miłej atmosferze, fachowo obsługiwana
bez hałasu, świateł, tłumów z marketów, kas ustawionych w niekończące się rzędy... 
jak mi dobrze...zapach ziół relaksuje, uspokaja, koi...
rozglądam się...różnokolorowe fasolki, mąki, kasze...egzotyczne przyprawy i swojsko pachnące zioła...
herbaty, napoje sojowe, owsiane, kawy zbożowe...azjatyckie dania gotowe, wyroby sojowe...przetwory, marynaty...zdrowe słodycze i PRAWDZIWY CHLEB...
robię się głodna spisując to wszystko...a Zielony Sklepik zamknięty już o tej porze...
...dlaczego tak mnie zauroczył ten nowo otwarty sklep?
proszę sprawdzić...
...od zgiełku codzienności warto na chwilę uciec do raju...
...do zielonego raju - nie tylko dla wegetarian...



środa, 16 lipca 2014

hammam - w zaciszu domowej łazienki...

gdy do Maroko nie po drodze...
pozwólmy sobie na luksus relaksu i oczyszczenia ciała i ducha
w domowym zaciszu...w prywatnej nie łaźni - ale w łazience...
zanim zamkniemy się w łazience...

słowo "hammam" z arabskiego oznacza ciepłą wodę
hammam, to też nazwa publicznych łaźni 
rytuał hammam, to rozkosz dla zmysłów
zabieg odnowy ciała, odnowy ducha

Kultywowany od wieków, ciągle jest popularny, dziś, już nie tylko w Maroku z którego się wywodzi

Zanim zamkniemy się w łazience:
plusem publicznych łaźni jest to, że wiemy kto co ugotował, kto kogo zdradził, kto co kupił....wiemy wszystko o wszystkich...w łaźni spotykamy się z przyjaciółkami...
plusem naszej prywatnej, malutkiej (często) łazienki jest
to, że możemy się wyciszyć, odprężyć, pobyć tylko z samym sobą i poświęcić sobie czas...
Zapalmy kilka świeczek, może włączmy ulubioną muzykę w tle - stwórzmy sobie atmosferę relaksu, odprężenia...
jeszcze tylko kilka drobiazgów:

Głęboki wdech - zaczynamy rytuał hammam

Etap pierwszy:
Zanurzamy się w ciepłej wodzie, zamykamy oczy, oddychamy spokojnie, rozkoszujemy się przyjemnym ciepłem
czekamy aż nasze ciało się zrelaksuje...
W tym samym czasie nasza skóra zmiękcza się, rozszerzają się pory...

Etap drugi:
Za pomocą rękawicy kessa i czarnego mydła, dokładnie bez pośpiechu, okrężnymi ruchami oczyszczamy całe ciało
Nie tylko je oczyszczamy, masujemy, poprawiamy krążenie krwi, poświęcamy mu czas...czemu by w trakcie nie powiedzieć sobie kilku miłych rzeczy? - jak często prawimy sobie komplementy?
Dokładnie obmywamy skórę letnią wodą...

Etap trzeci:
Nakładamy cienką warstwę glinki na osuszoną skórę i...
och jak dobrze! znów kilka minut relaksu i odpoczynku...
pozwólmy oby glinka wyschła, 
pozwólmy aby skóra skorzystała z dobrodziejstw natury...

Etap czwarty:
Czemu by nie zatrzymać młodości na dłużej? - przecież z olejkiem arganowym to takie proste.
Olej arganowy zwany płynnym złotem, od stuleci używany jest przez arabskie kobiety dla zachowania piękna i młodości. Regeneruje i nawilża skórę. Dostarcza jej substancji odżywczych. Rozprowadźmy to płynne złoto, delikatnie wmasowując olej arganowy w skórę...

O ile to w ogóle jeszcze możliwe...
...czyż nie czujemy się piękniejsze, młodsze...pełne blasku...?
jesteśmy warte swojego czasu
jesteśmy warte oczyszczania hammam
chociaż nie zawsze nam po drodze do Maroka...

wtorek, 8 lipca 2014

portrety roślin: czarnuszka

..." jest w stanie wyleczyć wszystko, oprócz śmierci "...

to najbardziej obrazowy portret czarnuszki...
Nigella sativa doceniona już w starożytnym Egipcie...zyskawszy raz międzynarodową sławę 
nigdy już  nie zeszła ze sceny...
do dziś o jej względy zabiegają naukowcy, kosmetolodzy
znawcy medycyny naturalnej, najlepsi kucharze, piekarze...
...lista jest długa...
Czarnuszka siewna wywodzi się z rodziny jaskrowatych, zachwyca delikatnością błękitnych płatków...
i zadziwia...i to bardzo - jak taka mała, delikatna roślinka
ma taką moc?
kochamy czarnuszkę za :
właściwości lecznicze
walory smakowe 
za to że przywraca nam piękno...
Czarnuszka wzmacnia system immunologiczny, podnosi odporność organizmu, rozszerza oskrzela, ułatwiając wykrztuszanie zalegającej wydzieliny...
alergicy, astmatycy - regularnie pity napar z nasion czarnuszki może zdziałać cuda:
Łyżkę rozdrobnionych nasion zalać gorącym mlekiem lub wodą, do smaku można dosłodzić miodem.
Łagodzi problemy żołądkowe. 
Wykazuje działanie antybakteryjne, antyseptyczne - na problemy skórne - idealna.
W sezonie gryp, przeziębień, infekcji -  niezastąpiona...

W kuchni czarnuszka wzbogaca smak pieczonego chleba, sałatek, wina...

Olej z czarnuszki, pełen nienasyconych kwasów tłuszczowych
i olejków eterycznych...nie tylko dla zdrowia fizycznego, 
ale i psychicznego...
pełen witamin i minerałów poprawia nie tylko kondycję ciała, ale i urodę... w krótkim czasie wzmacnia włosy, paznokcie, poprawia stan skóry...
Olej przechowujemy w chłodnym miejscu, w ciemnej, szklanej butelce.
Nasionka chronimy zamknięte w szklanym słoiczku...

Zachęcamy do bliższej znajomości z czarnuszką, do zacieśniania więzi i do miłości - na wieki...








środa, 11 czerwca 2014

opera mydlana

czasami znajduję coś co przyprawia mnie o wzruszenie...
proste przedmioty - w które ktoś wkłada swoją wiedzę, wrażliwość - serce...

kilka słów o ... MYDLE

Każde mydło wytwarzane jest ręcznie, staromodną metodą, 
z ogromną dawką miłości. 
Metodą na zimno, aby nie niszczyć, cennych składników zawartych w oliwie z oliwek, oleju z kokosa
ziół z upraw ekologicznych i olejków eterycznych...
Te mydlane kostki to małe dzieła sztuki. Pachnące!!!
Naprawdę pachnące!!!
Nie zawierają składników pochodzenia zwierzęcego.
Są odpowiednie również dla wegan.
Dopełnieniem jest ekologiczne opakowanie, proste ale jakże wymowne. Druk wykonywany jest za pomocą sojowego tuszu...
100 % dbałości o każdy szczegół - wzrusza...
Należy to doceniać. 
Może też warto się zastanowić - co ja robię dla planety która jest "moją matką, mym domem"...? 
a może mogę zrobić coś jeszcze? - coś z ogromną dawką miłości...


już u nas w sklepie:









niedziela, 1 czerwca 2014

portrety roślin: vetiver i kardamon

Vetiver ( Vetiveria zizanioides, Crysopogon zizanioides )
to wieloletnia bylina z rodziny traw pochodząca z Indii. 
Charakteryzuje się słodkim i przyjemny zapachem ziemi.
Efekt chłodzenia podobny do innych ziół, takich jak mięta pieprzowa.
Liście i korzenie są wykorzystywane do budowy i dekoracji lepianek w Indiach,
zapach odświeża i odstrasza owady. 

W medycynie ajurwedyjskiej korzeń jest stosowany jako antidotum przy spożyciu trucizn, ma działanie orzeźwiające, ściągające. 
Łagodzi uczucie swędzenia, stosowany w przypadkach gorączek żółciowych, napotnie, łagodzi pragnienie. Oczyszczająco i odkażająco używany na wrzody i choroby krwi. 
W Indiach używany jako mazidło na reumatyzm poprzez stosowanie zewnętrzne, wewnętrznie jest wiatropędny i pobudzający.

Olejek vetiver ma różne właściwości lecznicze i jest wykorzystywany do wyrobu perfum, kosmetyków, 
mydeł i środków aromatyzujących. Olejek Vetiver jest jednym z najczęściej stosowanych olejków eterycznych w aromaterapii.

Na opuchnięcia, orzeźwiający i relaksujący, leczy i łagodzi różnego rodzaju zapalenia. Jest bardzo skuteczny w leczeniu stanów zapalnych, problemów związanych z układem krążenia i układem nerwowym. 
antyseptyczne:  zapobiega i leczy zakażenia. 
afrodyzjak:  jest również stosowany w przygotowaniu wielu napojów, toników, naparów, działa jak naturalny afrodyzjak, zwiększa libido 

Pomaga w tworzeniu nowej tkanki, przyspiesza gojenie się ran i regenerację skóry, redukuje wioczność plam i blizn na skórze. Doskonały do naprawy tkanek skóry spowodowanych ciążą, dietą, alergią, poparzeniem. 
Relaksujący regenerator po ciężkim wysiłku, pomaga przezwyciężyć sytuacje szoku, strachu, wysokiego poziom stresu, paniki, etc. 

Inne korzyści: wzmocnienie kości, leczenie reumatyzmu, zapalenia stawów, na skurcze i bóle mięśni.
Polaryzacja YANG

Kardamon ( Elettaria cardamomum )  
gatunek byliny należący do rodziny imbirowatych. 
Występuje w stanie dzikim na Półwyspie Indyjskim i na Cejlonie, Chinach i Indonezji, w Ameryce Środkowej.

Po szafranie i wanilii, jest jedną z najdroższych przypraw świata od wieków używaną w medycynie i uważaną za afrodyzjak. Trudny do opisania zapach, wspaniale pobudza wyobraźnię. Ceniony przez znawców sztuki kulinarnej, zyskał miano króla przypraw.
Powszechnie można spotkać jego dwa rodzaje:
zielony (Elettaria cardamomum)
czarny (Amomum subulatum).
Kardamon zielony pochodzi z Indii i Sri Lanki,  
czarny – z Himalajów.  
Owoc kardamonu może zawierać nawet 8% olejku eterycznego.
Kardamon znalazł zastosowanie w medycynie konwencjonalnej i niekonwencjonalnej. Od wieków stosowany na wszelkiego rodzaju dolegliwości układu pokarmowego, niestrawności, wzdęcia, skurcze żołądkowe. 
W indyjskiej ajurwedzie uznany jako środek na problemy związane z przewodem pokarmowym oraz wiele innych chorób, takich jak astma, zapalenie oskrzeli, brak apetytu. Chińczycy stosują go, aby wzmocnić organizm, jako antidotum przy jadowitych ukąszeniach i użądleniach. 
W Afryce Północnej używa się go do celów kosmetycznych. Jego tonizujące właściwości są niezastąpione w stanach wyczerpania czy zniechęcenia. 
We współczesnej farmacji dodaje się go do leków związanych z zaburzeniami łaknienia i pracy układu pokarmowego: wzmacnia apetyt i łagodzi smak lekarstwa. 
Poprawia przemianę materii, wspomaga proces odchudzania. Ma też właściwości antyseptyczne i odświeża oddech. 
Żucie ziaren kardamonu pozwoli szybko pozbyć się nieprzyjemnego zapachu.  
Przyprawa ta ma korzystny wpływ na układ trawienny: pobudza apetyt i wspomaga wchłanianie pokarmów, ułatwia trawienie białek, a także przeciwdziała zapaleniom jamy ustnej. 
Pomaga w łagodzeniu bóli reumatycznych, zapobiega rozwojowi wirusów, wykazuje działanie moczopędne.
Badania naukowe przeprowadzone w latach 60-tych udowodniły, że olejek eteryczny uzyskany z kardamonu posiada silne właściwości przeciw konwulsyjne.

Jeśli leczymy wzdęcia i gazy lub brak apetytu, należy pić ziołowy napar pół godziny przed posiłkiem: 
Zalać szklanką gotującej się wody 1 łyżeczkę świeżo zmielonych nasion kardamonu i pozostawić do zaparzenia na około 10 -15 minut. Napar ten powinien być pity trzy razy dziennie. 
Olejek wcierany w skórę rozgrzewa i znieczula, hamuje świąd. Może być zastosowany do masażu przeciwreumatycznego oraz przy przeziębieniach i grypie. Wyciągi z kardamonu poprawiają krążenie krwi, wzmagają akcję serca, usprawniają krążenie mózgowe i mają właściwości przeciwbólowe. 
Kardamon stosowany jest w leczeniu astmy, bólu głowy, zaburzeń trawienia, nieżytu układu oddechowego i kaszlu. Napar kardamonowy na mleku i z miodem polecam w leczeniu przeziębienia i grypy. Doskonale wzmacnia fizycznie i psychicznie. 
Przy przeziębieniu warto wcierać w stopy, klatkę piersiową i plecy olejek kardamonowy. Rozszerzając tchawicę i oskrzela ułatwia oddychanie. Kardamon  pomocny jest również przy katarze, ułatwia usuwanie zalegającego śluzu w jamie nosowej.

Kardamon jako afrodyzjak
był doceniany już w starożytności. Palony kardamon wykorzystywano jako kadzidło podczas rytualnych ofiar dziękczynnych. Egipcjanie używali go do zakrojonej na szeroką skalę produkcji perfum. Grecy i Rzymianie dla zapachu mieszali go z woskiem, którym napełniali muszle wpinane później we włosy i ubranie. Współcześnie wykorzystanie kardamonu jest podobne. 
Stanowi dodatek do perfum, szczególnie męskich. Ciekawostką jest, że kardamon był, razem z konopiami indyjskimi i ziarnami maku, składnikiem arabskiej mikstury narkotycznej, powszechnie używanej w średniowieczu.
Współcześnie poleca się w tym celu kawę lub czekoladę z kardamonem.
Zastosowania kulinarne
Do wzbogacania smaku i aromatu potraw wystarczy zaledwie odrobina kardamonu. A jest używany zarówno do dań słodkich, jak i słonych.
Kardamon jest składnikiem wielu indyjskich mieszanek przyprawowych, jak curry czy garam masala. 
Jego lekko cytrynowy aromat doskonale komponuje się ze smakiem owocowych sałatek i deserów, lodów, marcepanów, pierników. W krajach arabskich dodaje się go do kawy. Podanie kawy z kardamonem oznacza wyraz radości z wizyty i jest dla gości dużym zaszczytem.


niedziela, 25 maja 2014

zapachy Prowansji

Prowansja Provence pachnie lawendą i słońcem...
łagodny klimat i upał letni - rozleniwiają - relaksują 
i pozwalają odpocząć
piękne krajobrazy zachwycają i zapierają dech w piersiach...
miasta z białego kamienia, pełne kawiarni, 
winiarni i sklepików z pamiątkami
wąskie uliczki...
Prowansja rozkochała w sobie wielu
do szaleństwa
do utraty zmysłów
pisarzy...
malarzy...
turystów...
każdy wyjeżdżając zabierał ze sobą żółć słoneczników
fiolet lawendy
lazur nieba
zabierał wspomnienia, zapachy kolory...


z miłości do Prowansji
z jej dóbr powstały organiczne kosmetyki do włosów
szampon prowansalski do włosów

prowansalska odżywka do włosów

czwartek, 22 maja 2014

karafka - południe Europy na Chopina 8 w Lublinie

w lubelskiej karafce nie wino...
nie nalewka...
w lubelskiej karafce zamknięto aromat, smak i magię południa Europy...
przechodząc ulicą Chopina w Lublinie, 
podrażnia zmysły zapach wydobywający się z malutkiego sklepiku mieszczącego się w suterenie w kamienicy numer 8
niepokojący to zapach...
winne grona? gaje oliwne? suszące się w słońcu pomidory?
lawenda? 
a może wszystko po trochu?... a może dużo więcej?...
nie można przejść obojętnie
schodzę po schodkach w dół...
wchodzę do malutkiego sklepiku, 
zza lady wita mnie uśmiechnięta kobieta...
rozglądam się wokoło...
na regałach w równych rzędach poustawiane...
...
zamykam na chwilę oczy, głęboki wdech...wydech...
otwieram oczy - i już nie ma regałów...
...
leniwie bzyczą pszczoły spijające nektar z kwiatów...
co chwila bzyczenie zagłuszają wybuchy śmiechu
i wciąż na nowo podejmowane rozmowy
upał...
duży dębowy stół zastawiony do kolacji
sery, oliwki, suszone pomidory...i oczywiście czerwone wytrawne wino...
zamykam oczy, głęboki wdech...wydech...
otwieram oczy - i czuję przyjemny chłód sklepiku...
aromat pozostaje...zdezorientowana robię zakupy...
...
jutro wybieram się na Sycylię...
jutro w karafce dostawa...dobrze, że minęły czasy kiedy trzeba było nocą ustawiać się w kolejkę...
rarytasów za bardzo rozsądną cenę zapewne wystarczy dla wszystkich 
ja polecam - bo naprawdę warto

Karafka - Chopina 8 Lublin
magiczny sklep który przeniesie cię na południe Europy

warto polubić - pokochać:








czwartek, 15 maja 2014

fusy z kawy - dobra wróżba - cudotwórczy peeling

dla miłośników kawy
kochających nie tylko smak, ale i wyjątkowy aromat
przechodząc ulicą obok kawiarni  z rozmarzeniem odwracamy głowę, 
wyciągamy szyję, zwalniamy kroku...
zapamiętać ten zapach, zatrzymać na dłużej...
czemu by nie?
prosty, domowy sposób na kawowy peeling, świetnie wygładzający ciało, zwalczający cellulit.

Wyrzucić fusy po wypiciu kawy - nigdy...
Po wysączeniu kawy fusy przekładamy do szklanego pojemnika, 
dodajemy oliwę z oliwek z pierwszego tłoczenia
możemy dodać pół łyżeczki gruboziarnistego trzcinowego cukru...
mieszamy do uzyskania gęstej mazistej konsystencji...
teraz czas na masaż, kąpiel, domowe SPA i relaks...
Masujemy ciało okrężnymi ruchami, skupiając się na miejscach dotkniętych cellulitem... 
spłukujemy i cieszymy się gładszą skórą i energią.
Peeling kawowy nie jest wskazany dla osób ze słabymi, pękającymi naczynkami.



a wszystkim którzy piją w biegu, 
na stojąco przy barze szybkie espresso
polecamy:




wtorek, 13 maja 2014

Bindi - historia czerwonej kropki...

„Kobiece piękno pomnaża się tysiąckrotnie, 
kiedy nosi ona bindi „
- przysłowie indyjskie

Czasy się zmieniają szybko, i bardzo szybko zmienia się tradycja noszenia bindi...
dziś już mało kto wie: po co? kto? dlaczego w tym miejscu...
dziś bindi to ozdoba, dodatek do makijażu, mały błyszczący punkcik przyciągający wzrok innych...
coraz bardziej wyszukane wzory, formy, materiały...
to już nie czerwona kropka pomiędzy brwiami...
to małe dzieła sztuki...
doceniane przez gwiazdy muzyki, przez awangardowych artystów...doceniane przez kobiety z różnych zakątków świata...

czym tak naprawdę jest czerwona kropka?
Bindi (kropla) to centralny punkt, z którego wyłaniają się wszystkie rzeczy, zalążek materii i bytu zjawiskowego, centrum energii wszechświata.
Tradycyjnie malowana mieszanką cynobru i sandałowca.
W mandali jest to punkt symbolizujący mityczną górę Meru, osadzoną w środku wszechświata. Do tego punktu zmierza, „podróżuje” medytujący, idący drogą oświecenia.
Symbolizuje źródło wszelkiego stworzenia, oraz punkt, do którego wszystko powraca.

Znak bindi kładą sobie kobiety zamężne na czole między brwiami — cynober rozrobiony z proszkiem sandałowym. Czerwień oznacza energię sprawczą, działającą, śiakti, także przebudzoną energię erotyczną. 
Bindi odpycha wrogie spojrzenia i wycisza siły zła. 

To tylko jedna z definicji....w kraju różnych kultur i wierzeń jest ich wiele więcej...i każda jest prawdziwa...

my zapraszamy do zakupów, do ozdabiania czoła małą błyskotką...



 rani-art.pl



wtorek, 6 maja 2014

Tajemnica ukryta w szklance herbaty - chai masala tea - INDIE

Tajemnica ukryta w szklance herbaty...
to cykl ciekawostek o najbardziej popularnym napoju świata


H.Rahman:
„Herbata jest czymś magicznym, 
może nawet ósmym cudem świata.”

Indie, bez chai masala tea - nie byłyby Indiami...
w tym wielkim państwie, ludzie mówią różnymi językami,
wywodzą się z różnych kultur, są różnych wyznań religijnych...
jedni są bogaci, inni niewyobrażenie biedni...
ale wszyscy...
bez względu na różnice przekonań, statusów, kast...
WSZYSCY piją chai masala tea...
najsłodszą, aromatyczną herbatę z mieszanką magicznych przypraw i z mlekiem...
niepowtarzalną i niezapomnianą...
oczywiście najbardziej smakuje w Indiach,
w przydrożnej dabie (barze), w pędzącym pociągu...
dziś namiastka...przedsmak...

Przepis na indyjską herbatę chai masala:

Składniki:
2 szk. wody
1 gwiazdka anyżku gwiaździstego
1/4 łyżeczki ziarenek kardamonu
4 goździki
imbir, kawałek kory cynamonowej, mały listek laurowy
2 łyżeczki czarnej indyjskiej herbaty granulowanej
1 szkl. mleka
4 łyżki cukru trzcinowego

Sposób wykonania:
Do garnka wlać wodę, wsypać herbatę i przyprawy.
Gotować na małym ogniu około 10 min.
Dodać cukier i mleko. Zagotować. Przecedzić przez sitko.

Pić gorącą koniecznie przy tym "cmokając"...



sobota, 26 kwietnia 2014

upamiętnić najpiękniejsze chwile... KONKURS

MAJÓWKA !!!

Podziel się z nami swoimi planami na majówkę...
Prześlij nam zdjęcie upamiętniające najlepszy moment długiego weekendu
opublikujemy Twoje wspomnienia uchwycone na fotografii
najlepsze nagrodzimy upominkami... 

ZAPRASZAMY DO ZABAWY!!!

*fotografie należy przesyłać wraz z dokładnym adresem 
do 30. 05. 2014

na adres e-mailowy: 
raniart.pl@gmail.com 


czwartek, 24 kwietnia 2014

Drugie życie sweterka...recyklingowe lale

Nie mogłyśmy spać...
Malika chlipała całymi nocami w poduszkę
żaląc się że jej garmoszko...
ja (mama)...całymi nocami siedziałam 
i głaskałam ja po włoskach...
Jak zaradzić bezsenności dziecka?
I co to znaczy: garmoszko?
Szukałam pomocy. Czytałam. Pytałam specjalistów, inne matki, znajomych, nieznajomych... 
I tak trafiłam do Pani Doroty Godlewskiej. Skupiona przy maszynie do szycia rozmawiała z czarnym kotem o króliku chorym na ospę??? Dyskutowali zaciekle, nie o tym bynajmniej jak leczyć królika, ale o tym jak pomóc jego właścicielce...
Wiedźma, czy dobra wróżka - przemknęło mi przez myśl...
Już po kilku minutach wszystkie moje wątpliwości zostały rozwiane...
Wróżka! Dobra wróżka, która nie za pomocą różdżki, 
a igłą i nitką spełnia pragnienia, 
wyczarowuje wszystko co tylko można sobie wyśnić...
Lepiej trafić nie mogłam. W czterech ścianach pracowni KIZIU MIZIU, urzeczywistnia się to co niemożliwe...
Skrawki swetrów, resztki tkanin, guziki, tasiemki, koraliki...
Śpioszki z których wyrosło niemowlę - tyle wspomnień.
Rozerwana w parku sukienka - romantyczna historia.
Guzik od babci - prawdziwy skarb, pamiątka...
Tych rzeczy, wydawać by się mogło zbędnych, 
wyrzucać nie można!!!
Jak skarby, poukładane równiutko na półkach, dostaną drugą szansę.
Dbając o ekologię Pani Dorota tworząc - przetwarza.
Starannie przemyślana forma, 
idealne połączenie kolorów i naturalnych surowców dają kolejne życie.
Lis - (spodenki z których wyrósł Kazik i sfilcowana sukieneczka Halinki) wprowadził się na Żoliborz do czteroosobowej rodziny.
Grzeczny i opiekuńczy typ. Dzieci się z nim nie rozstają. Chodzi z nimi na przyjęcia, do kina. Jeżdżą razem na wakacje i na święta do babci. Nikt do snu nie opowiada tak ciekawych historii...
Chory na ospę królik - (piżama) pogodził skłóconą od lat matkę z córką...
Edek - (sweterek w paski) ciągle się przeprowadza: Warszawa - Węgorzewo - Dobra, a teraz Pagorzyna...Ma trudny charakterek. Wielki z niego psotnik. Tysiąc pomysłów. Na minutę nie można go spuścić z oczu. " Odwróciłam się tylko na chwilę - Edek siedzi w ulu i wyjada pszczołom miód", " Rozpakowałam siatkę z zakupami - Edek w tym czasie przesadził kwiatki! Do filiżanek!!!"
"Tylko wyjęłam z bagażnika sweter - Edek odjeżdża na deskorolce. A my nie mamy deskorolki!"
Dni z Edkiem nie są szare. Dostarcza on swojej rodzinie wiele radości, uśmiechu, ale i przysparza kłopotów - życie.
Żaba Pela ma słabość do kuchni włoskiej: pizza, pasta, tiramisu, gelato...całymi godzinami potrafi oglądać programy kulinarne...gotować nie lubi - ale jeść owszem...stała bywalczyni restauracji, barów z przekąskami, jadłodajni...Po obiedzie koniecznie wizyta na basenie. Godzina Aqua aerobiku.O figurę należy dbać!
Część z postaci rodzi się w głowie Pani Doroty, w snach, w myślach...
Część to tylko spełnienie naszych marzeń.
Czteroletnia  Ola z kciukiem w buzi, leży na dywanie i w skupieniu rysuje czerwoną rybę. Na próżno rodzice od kilku miesięcy zwracają jej uwagę: "to nie ładnie ssać palec, nie zdrowo, że już jest dużą dziewczynką..." nie pomagają prośby, argumenty, przekupstwa...
"Przestanę ssać palec jak dacie mi czerwoną rybę"
Skąd taką rybę wziąć?
Tak jak i ja, zdesperowani rodzice Oli po nitce do kłębka trafiają na warszawską Pragę.
Czerwona ryba z czekoladowym krzyżem który uwielbia bardziej niż plankton i z bitkiem bez którego nie pływa, leży delikatnie ułożona w pudełku. Przygotowana do wysyłki. Zaraz po weekendzie pojedzie nad morze - do Gdyni.
Kiziaki wychodzące spod igły w pracowni KIZIU MIZIU są niepowtarzalne. Każdy ma swoją historię i swój charakter.
Wyjątkowe lale dla wyjątkowych osób. Kupujemy je dla swoich dzieci, chcąc im podarować coś więcej niż zwykły przedmiot bez duszy. Z miłości. Ale nie tylko dzieciom są one potrzebne.
My także często ich potrzebujemy. Dziecko w nas, też czasem pragnie się do kogoś przytulić.
Dzielimy się z tym niemym przyjacielem szczęściem i problemami.
Schowana na dnie plecaka lala, leci z nami w podróż. Siedzący na fotelu pasażera kiziak, co dzień dojeżdża z nami do pracy, stojąc w korku, razem śpiewamy szlagiery lecące z radia.
Na biurku przy komputerze, uszyty z koszuli męża stoi malutki stworek. Jak dobrze jest oderwać od monitora zmęczone oczy i zatrzymać je na znanym wzorze tkaniny. Wieczorem siądziemy razem do kolacji, a potem wtuleni obejrzymy jakiś film.
Wielką rzeczą jest, że w tych dziwnych czasach wielkich korporacji, centrów handlowych, masowej produkcji można jeszcze czasami odnaleźć prawdziwe perły...
...Dziś Malika zasypia wtulona w opasłego różowego królika. Rano budzi się uśmiechnięta.
Przestało jej być garmoszko...oprócz królika zamieszkał z nami ktoś jeszcze...mój dobry duch z którym się nigdy nie rozstaję.






Więcej recyklingowej twórczości można obejrzeć na stronie 
Kiziu-miziu

Mamy cichą nadzieję, 
że wkrótce takie cuda można będzie zakupić w sklepie